sobota, 17 listopada 2012

Dokarmiamy ptaszki

To już ten moment, w którym pora wyciągnąć z piwnicy karmnik i "zainstalować" go na balkonie. Ku olbrzymiej radości Madzi, która sypie ptaszkom ryż, orzechy, chleb. Dziś Ania podwiesiła kawałek słoninki. I Madzia pełna radości dyskretnie zza firanki podgląda ptaszki. A usmiech nie schodzi z jej twarzy :-)






czwartek, 15 listopada 2012

To już rok...

14 listopada 2011r napisałem pierwszego posta na tym blogu. Dzisiejszy jest 110-tym...

Przez ten rok do Madzi zajrzeliście ponad 10,5 tysiąca razy... Dzięki temu blogowi pokazaliśmy Wam naszą walkę o zdrowie naszej córeczki. O jej mowę... Pokazaliśmy chwile radosne, ale i te smutne, w których już chyba tylko siłą miłości rodzicielskiej trzymaliśmy się resztek nadziei...

W treści tych 110 postów zobaczyliście codzienne życie Madzi. Codzienne życie dziecka chorego na autyzm. Ale także codzienne życie nasze - rodziców Madzi. I chociaż część z Was z początku sceptycznie podchodziła do tego, że robimy z Madzi osobę bez mała publiczną, to dziś prawie wszyscy gratulujecie nam postępów w rozwoju naszej córeczki. Ale gratulujecie też poziomu tego bloga. Co jest dla nas także bardzo budujące... 

To także dzięki temu blogowi firmy, instytucje, ale i część z Was wsparła finansowo nasze działania zmierzające do tego, by Madzia zaczęła funkcjonować w jak największym stopniu tak, jak funkcjonuje zdrowe dziecko. To dzięki blogowi zdecydowaliście się podarować Madzi swój 1% podatku za 2011r. Uzyskana kwota przeszła nasze najśmielsze oczekiwania (choć o szczegółach napiszę po 19 listopada. Bo 19 listopada na Fundacji pojawi się ostateczna kwota, jaką uzyskaliśmy z tego tytułu. A wierzcie mi - od czasu do czasu udaje nam się "wbić" na Madzi subkonto w Fundacji i środki z 1% podatku rosną każdego dnia...)

Cieszę się, że jesteście z nami. Że jesteście z Madzią. Że mamy grono wiernych czytelników. Że coraz śmielej i odważniej dopisujecie komentarze pod przeczytanymi postami. Dziękuję Wam za to... Wiem, że spora część z Was nie zna nas i Madzi osobiście, ale czuję, że pokochaliście naszą córeczkę całym Waszym sercem. I odwrotnie. My również całym sercem jesteśmy z Wami. A Madzia ze swojego małego serduszka na pewno Wam też jest wdzięczna. 

Zakończę jak w tym pierwszym poście sprzed roku: Zapraszamy do aktywnego włączenia się w życie tego bloga. A tym którzy już nas tutaj odwiedzili serdecznie dziękujemy i zapraszamy znowu. Odwiedzajcie Madzię. Do zobaczenia!

wtorek, 13 listopada 2012

Zagadka

Korzystając z tego, że niedziela była jak na listopad wyjątkowo ciepła, po obiedzie poszlismy na spacer. Na alejce na placu zabaw Madzia patyczkiem stworzyła takie oto dzieło:



Spróbujcie zgadnąć co przedstawia rysunek Madzi :-). Odpowiedzi można wpisywać w komentarzach. Nagród nie przewiduję, a rozwiązanie zagadki w niedzielę :-)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Wczesne wspomaganie rozwoju

Jednym z rodzajów zajęć terapeutycznych, które Madzia uwielbia jest wczesne wspomaganie rozwoju. Dzisiaj Madzia przyniosła ze sobą do domu kilka prac, żeby się pochwalić przed rodzicami :-)

1. Rozpoznawanie emocji:
- smutny (latawiec sary odleciał z wiatrem. Co czuje Sara?)

- strach (duży pies goni Daniela wzdłuż drogi. Co czuje Daniel?)

- radość (babcia Beatki daje jej misia na urodziny. Co czuje Beatka?)

- złość (Tadzio nie chce wpuścić Alicji do domu? Co czuje Alicja?)


2. Obserwowanie emocji:


3. Historyjka obrazkowa. Naklejanie obrazków w takiej kolejności by pasowały chronologicznie do słuchanej przez Madzi historii.


4. Trening liczb:

- policz i zakreśl właściwą liczbę:

- wytnij i naklej po 2 jabłka na kazdym drzewku:

5. Kolorowanie:


Madzia uczy się nazywać emocje i rozpoznawac je po mimice twarzy. Kolorując obrazki rozwija swoja koordynację ruchowo - percepcyjną. Stara się nie wyjeźdżać kredką poza kontury obrazka. Trenuje poznane już liczby. Nabywa umiejętności słuchania ze zrozumieniem: wyklejona historyjka jest tożsama z tą, którą przeczytała Pani prowadząca zajęcia. 

Dzięki tym zajęciom Madzia coraz więcej rozumie. Słucha. Stara się wykonywać polecenia. I nieskromnie powiem, że świetnie sobie radzi. 



niedziela, 11 listopada 2012

Szarlotka


Madzia na niedzielę przygotowała szarlotkę. Dzisiaj przyszła do nas Madzi koleżanka Zuzia, wraz z rodzicami i wszystkim szarlotka smakowała. Madzia rośnie więc na małą piekarzycę... małą piekarnię... hmmm - no w każdym razie Madzia dzieli hobby tatusia i chętnie pomaga w kuchni:




Zostało jeszcze ćwierć blachy, więc jeśli jeszcze jest ktoś chętny, to zapraszamy jutro :-)





czwartek, 8 listopada 2012

da-da-da-da-da-da

Siedzimy z Anią, rozpakowujemy zakupy, nagle do kuchni wchodzi Madzia i krzyczy Da-da-da-da-da i się cieszy... My razem z nią - takiego "słowotoku" jeszcze nie było :-) Do tego nowa sylaba, której wcześniej nie było. A moze to późne gaworzenie, od którego zaczynają wszystkie dzieci? Cieszymy się a w tle znowu brzmi da-da-da-da-da :-)

środa, 7 listopada 2012

Żółwik Sammy 2 :-)

Dzisiaj Ania poszła z Madzią do kina. Na bajkę Żółwik Sammy 2. Nawet nie wiecie jak się z Anią cieszymy, że Madzia coraz więcej rozumie. Na tyle dużo, że właśnie z Madzią któreś z nas może wybrać się do kina, i nie będzie to tylko bierne patrzenie na ruchome obrazki. Madzia świadomie wystraszyła się reklamy przed filmem, świadomie śmiała się tam, gdzie powinna i miała smutna minkę we własciwym momencie. No dobra, Ania powiedziała, że po godzinie trochę Madzia z nudów się wierciła i zajmowała raczej czyms innym, ale i tak wytrwała do końca seansu...
Bardzo to jest fajne, bo wiecie, jakieś 2 lata temu poszliśmy całą rodziną na poranki z Multikinem. Zabawy i gry przed seansem ok, ale same bajki raczej Madzię nudziły. A dzisiaj po raz kolejny Madzia dała nam kolejny powód do radości...
Nawet nie wiecie jak to cieszy... Madzia może jeszcze nie mówi, ale tak wiele rozumie. Nie tylko słów, czy obrazów. Ale i takich przekaźników emocji jak śmiech, smutek, czy płacz. Super!!!