środa, 10 września 2014

Rok szkolny 2014/15

Już ponad tydzień nowego roku szkolnego za nami. Po wizycie w Poradni Pedagogiczno - Psychologicznej, oraz po otrzymanej opinii zdecydowaliśmy się na odroczenie obowiązku szkolnego. Tak więc Madzia jeszcze rok spędzi w przedszkolu, ale mamy nadzieję, że postępy będą tak duże - w mowie, oraz w ogólnym rozwoju, że za rok już Madzia rozpocznie naukę w szkole integracyjnej.

A postępy są, co bardzo nas cieszy i motywuje do dalszej pracy, gdyż zarówno znajomi, jak i wychowawcy przedszkolni zwracają uwagę, że Madzia coraz więcej mówi, kontakt z nią jest coraz lepszy, a rozwój jest widoczny w wielu innych aspektach również.

Oczywiście nowy rok szkolny, to nie tylko przedszkole - będziemy kontynuować terapię behawioralną, oraz logopedyczną.

czwartek, 4 września 2014

7 urodziny Madzi :)

Nasza Madzia ma już 7 lat... Jak ten czas leci...

Dziękujemy wszystkim nie tylko za życzenia urodzinowe składane w tym szczególnym dla Madzi dniu, ale także za życzenia powrotu do zdrowia przekazywane każdego dnia.

A dla Madzi 100 lat i życzenia - wiadomo - zdrowia, postępów w rozwoju i nieschodzącego z twarzy uśmiechu.

wtorek, 20 maja 2014

Wizyta u dentysty

Stomatolog w przypadku Madzi to trochę bardziej skomplikowana sprawa. Bo Madzia nie pozwoli na zwykłe badanie, a co dopiero leczenie. Dlatego musiała zostać poddana znieczuleniu przez welflon. Ale udało się, Madzia wybudzona i już w domu, choć trochę obolała zajada lody :)

A wyniki próby potowej wypadły pomyślnie - mukowiscydoza i celiakia zostały wykluczone.

poniedziałek, 19 maja 2014

Próba potowa

W związku z kłopotami z oddychaniem Madzi (są dużo mniejsze niż przed marcową operacją, ale oddech nie jest szczególnie nocami zbyt czysty) pojechaliśmy z Madzią do szpitala w Katowicach na badania dot. potwierdzenia bądź wykluczenia mukowiscydozy. Badanie to przeprowadza się na podstawie próby potowej. Fragment ciała na ręce poraża się prądem, zakleja to miejsce i "zmusza" się dziecko do wysiłku. Pot pojawia się wszędzie, ale w badanym miejscu najobficiej. 

Czekamy na wyniki. 

sobota, 17 maja 2014

Hallo Deutschland :)

Przedszkole do którego Madzia chodzi bierze udział w międzynarodowym projekcie "Comenius". Mimo wszystko olbrzymim zaskoczeniem był dla nas fakt, że Madzia wygrała konkurs "Hallo Deutschland", dotyczący jednego z krajów partnerskich "Comeniusa" :)

Brawo!

piątek, 25 kwietnia 2014

Powrót do przedszkola.

W środę Madzia wróciła do przedszkola. Po przerwie trwającej od czasu, gdy Mikołaj w dniu 6 grudnia ubiegłego roku przyniósł prezenty... Jeden rezonans, drugi, wieczne bóle głowy, wymioty, ferie, operacja, rekonwalescencja... No i w końcu stan zdrowia Madzi pozwolił na powrót do przedszkola...

Obawialiśmy się z Anią, jak ten powrót będzie wyglądał i w sumie niepotrzebnie. Madzia okrzykiem radości przyjęła informację o tym, że znowu zobaczy koleżankę i kolegów z grupy - Dominikę, Kubę i Kamila...

No i przy dzieciach więcej i chętniej je... Same plusy :)

PS. Z niejasnych powodów zniknęło górne logo bloga... Jutro się tym zajmę :)

niedziela, 30 marca 2014

Nie ma jak w domu :)

Pierwsze kilka dni poszpitalnych już za nami. W domu jak to w domu - zawsze najlepiej. Madzia odsypia szpital na potęgę. Po 12-14 godzin na dobę. W jednym ciągu, bo w dzień nie sypia. Poza tym bawi się, ogląda ulubione bajki, ale też dużo leży. Jeszcze jest słabiutka. Ćwiczymy z nią codziennie, do tego spacerujemy za rękę tak po mieszkaniu, jak i - korzystając z przepięknej pogody - na zewnątrz. Jednak po kilku minutach marszu wyczerpanie szpitalem i operacją jeszcze daje o sobie znać. Siadamy, odpoczywamy. Albo bierzemy Madzię na ręce i niesiemy kilka metrów. I znowu spacer... Po godzinkę dziennie. Nie za dużo na raz. 

W domu inhalacje nadal robimy - jednak już coraz rzadziej - obecnie jedną inhalację dziennie. Do tego nasiadówki w wywarze z kory dębu i rumianku na problemy z cewką moczową, o czym wspomniałem. 

Madzia ogólnie jest wesoła, choć rozdrażniona. Chyba poczuła, że przerażeni jeszcze kilka tygodni temu rodzice za bardzo zaczynają nadskakiwać i Madzia - łobuz zaczyna to wykorzystywać :) Musimy trochę wyluzować i skończyć z robieniem tego na co Madzia ma ochotę, bo rozpieszczanie rozpieszczaniem, ale na dłuższą metę nie wyjdzie z tego nic dobrego - spokojnie - o tym wiemy i panujemy nad tym :)

Noce. Noce niby są dobre. Oddechowo raz lepiej raz gorzej, ale i tak jest poprawa w stosunku do tego co było przed szpitalem. Najgorsze są tylko krzyki Madzi przez sen: Au. Boli. Nie rusz. Zostaw. Idź sobie. 

Tak - szpital pozostawił też piętno na Madzi psychice...