Nie chciałem nic Ani mówić, nie chciałem zapeszać, lecz stało się... Każdego roku Madzia rozpoczyna rok szkolny od choroby. Wiadomo po wakacyjnej przerwie wejście między dzieci do przedszkola gdzie wirusy krążą... Pamiętałem jak było. I niestety znowu - dekada września za nami Madzia właśnie leży z gorączką... Ciężka nocka przed nami...
wtorek, 11 września 2012
poniedziałek, 10 września 2012
Musical Tarzan
Byliśmy wczoraj z Madzią w Domu Muzyki i Tańca na musicalu "Tarzan". Szliśmy trochę z mieszanymi uczuciami jeśli chodzi o zachowanie naszej córeczki. Czy nie będzie się bała? nudziła? Czy wysiedzi 2,5 godziny? Czy będzie zainteresowana?
Okazało się, że nasze obawy były zupełnie bezpodstawne...
Madzia bawiła się świetnie. Śmiała się z małpich tańców, z zainteresowaniem śledziła fabułę, biła brawo i niekiedy aż skakała z zadowolenia. Super!!! Nasza mała córeczka pierwszy raz na wydarzeniu kulturalnym (no dobra, może za wyjątkiem kina, w którym już byla na Porankach Multikinowych i bajkach z przedszkola) i w dodatku zachwyciła się spektaklem... Biorąc pod uwagę jej chorobę, naprawdę jesteśmy z niej dumni.
A w antrakcie Madzia bawiła się z "małpkami", które pozwoliły sobie nawet na zdjęcie z nią:
PS. Zdjęcie zrobione telefonem przy złym oświetleniu, stąd jakość taka a nie inna...
sobota, 8 września 2012
Urodzinowo - prezentowo
5 urodzinki Madzi już za nami, ale echa tego wydarzenia jeszcze będą nam towarzyszyły - w przyszły weekend (w końcu udało się znaleźć dzień, w ktorym chrzestni i przyjaciele znajdą czas) będzie przyjęcie urodzinowe z tortem i swieczkami :-)
A dzisiaj kilka słów i zdjęć Madziowego przentu urodzinowego.
Dzięki wsparciu pieniężnemu chrzestnych Madzi - Grażyny i Tomka, oraz naszych przyjaciół Sylwii i Mariana udało nam się sprawić Madzi prezent o którym marzyła - kupiliśmy Madzi rower :-)
Nasza córeczka jest zachwycona, chce jeździć całymi dniami - bardzo jej się podoba jazda na rowerze, a przy okazji ćwiczy mięśnie nóg:
Dziękujemy Wam nasi drodzy. Bez Waszego wsparcia biorąc pod uwagę koszty terapii i rehabilitacji nie bylibyśmy w stanie kupić Madzi takiego roweru.
środa, 5 września 2012
Koniec sezonu ogórkowego :-)
Niestety, wakacje dobiegły końca...
Od wczoraj Madzia już chodzi do przedszkola, jak pisałem - do grupy starszaków. Pierwsze dni są w porządku. Owszem Madzia miała chwilę refleksji, dlaczego zajęcia są w nowej sali i z Panią, którą wcześniej znała tylko z widzenia, ale widocznie pomyslała, że tak musi byc i jakoś szybko to zaakceptowała. Inna sprawa, że część dzieciaków już zna - to koledzy, którzy "awansowali" już w zeszłym roku i teraz Madzia ich dogoniła.
W przyszłym tygodniu Madzia będzie dyżurną. Cokolwiek to znaczy hihi, zobaczymy. Ale dyżurować ma każde dziecko po tygodniu :-)
A teraz obiecane zdjęcia z poniedziałkowej urodzinowej wyprawy do ZOO w Opolu:
poniedziałek, 3 września 2012
100 lat Madziu!!!
Z okazji 5 urodzin najserdeczniejsze życzenia składają rodzice :-*
W tym urodzinowym dniu, jak pisałem wczoraj zrobiliśmy Madzi nie lada niespodziankę. Pojechaliśmy dzisiaj do ZOO do Opola. Pięknie tam jest... Naprawdę Ogród Zoologiczny z wyczuciem smaku, estetyki i tego co najkrócej można opisać zdaniem zwierzęta są szczęśliwe.
Madzia byla zachwycona - był spacer, oglądanie zwierzątek, lody, park linowy i karmienie kóz w mini-zoo.
Padam ze zmęczenia - jutro wrzucę jakieś zdjęcia.
PS. Dziękujemy za życzenia Pani Natalio... Szczerze mówiąc po cichu liczyliśmy na więcej życzeń ...
niedziela, 2 września 2012
03.09.2007r
03.09.2007r - pamiętam jak dziś... To też był poniedziałek jak i w tym roku... Ania dzień wcześniej 02.09.2007r w niedzielę została u siostry w Gliwicach. Dzień poźniej miała zgłosić się na cesarkę do szpitala...
02.09.2007r - tuż za moim blokiem na placu obok kościoła Św. Wojciecha odbywały się Hity Na Czasie... Poszedłem - wszak miałem 2 minuty... I wcale nie umiałem się bawić... Świadomość, że żona jest u siostry i w każdej chwali może zacząć się poród nie dawała mi spokoju... Tak pamiętam...
- Kuba, nie tańczysz...?
- nieeee
- Kuba, co tak zamyślony siedzisz?
-eeee
- Kuba, może piwko - zobacz Hity na Czasie...
- nieee dziękuję...
Oj były to nerwy, były...
03.09.2007r - rano poszedłem do pracy. Kierownik uprzedzony, że żona ma cesarkę, zatem zgoda na wcześniejsze wyjście z pracy... telefon - skracam godziny pracy- jadę... Ze zdenerwowania popieprzyłem autobusy. Zanim się zorientowałem wysiadam koło kościoła - cytuję z pamięci , bo nieznam Gliwic - Podwyższenia Krzyża Św... Stamtąd lecę pieszo na Porodówkę na Kościuszki....
Jestem...
Ostatni buziak, żona jedzie na cesarkę. Jej siostra - Grażyna jest obok mnie. Coś mi tłumaczy, coś rozmawiamy, ale nie wiem co mówi, pustka w mej głowie. Czekam...
Kilkanaście minut po 13 lekarz wychodzi i mówi - już po... Dziewczynka. Zdrowa 10/10 w skali Agpar... Magdalena Anna - ustaliliśmy wcześniej...
Ciągle nerwy...
Nagle drzwi się otwierają, na łózku wyjeżdża kobieta - podbiegam i krzyczę: gratuluję Kochanie, mamy córeczkę...
wtem!!!
To nie moja żona...
haha...
Po cesarce dzieci wywożą dość szybko, kobiety leżą pod obserwacją. Właśnie wywieźli poprzednio rodzącą pacjentkę - nazwałem ją kochaniem i gratulowałem - no nieźle, hihi...
W końcu wywieźli Madzię... kruszynkę niewiele ponad dwukilogramową...
Boże, ale radość, szczęście...
Zobaczcie:
Bloga ojca, któremu nagle zawaliły się wszystkie marzenia...
Który nie będzie patrzył jak jego kochana córeczka bawi się jak inne zdrowe dzieci, tylko będzie walczył o jej kontakt ze światem, o jej pierwsze słowo, o jej uśmiech w stronę rodziców...
Bloga ojca, który niemal z dnia na dzień przewartościował cały swój świat...
Jutro Madzia kończy 5 lat... Na bieżąco czytacie jej pamiętnik pisany przez nas jej rodziców. Pamiętnik - blog, który jest raczej pełen wdzięczności i nadziei, niż dziecięcych głupot. Pamiętnik kogoś, kto nigdy nie będzie jak inne dzieci. Kto poznał zupełnie inny świat...
Wiecie ile razy zastanawiałem się jak Madzia wyobraża sobie swoje życie... Gdy po przedszkolu nie ma czasu na zabawę, tylko jedzie do miasta obok, do Gliwic i ćwiczy - na terapii behawioralnej, na wczesnym wspomaganiu rozwoju, na zajęciach w Gliwickim Centrum Adaptacyjno - Rehabilitacyjnym...
5 lat...
Co pisać mam na koniec - zwyczajowe 100 lat i wszystkiego najlepszego.
Niezwyczajowe - mowy, postępów i tego by starczyło finansów na terapię
A nade wszystko Madziu żebyśmy my rodzice dawali radę
Dla Ciebie Kochanie...
Ty nie rozumiesz tych starań naszych, ale my Wiemy ile one dla Ciebie znaczą...
Nie przestaniemy...
A jutro tata wziął urlop i jedziemy do ZOO... Do zwierzątek, które lubisz...
A poniżej informuję, że komentarze są otwarte na Państwa życzenia dla Madzi... Jutro ma 5 urodziny...
02.09.2007r - tuż za moim blokiem na placu obok kościoła Św. Wojciecha odbywały się Hity Na Czasie... Poszedłem - wszak miałem 2 minuty... I wcale nie umiałem się bawić... Świadomość, że żona jest u siostry i w każdej chwali może zacząć się poród nie dawała mi spokoju... Tak pamiętam...
- Kuba, nie tańczysz...?
- nieeee
- Kuba, co tak zamyślony siedzisz?
-eeee
- Kuba, może piwko - zobacz Hity na Czasie...
- nieee dziękuję...
Oj były to nerwy, były...
03.09.2007r - rano poszedłem do pracy. Kierownik uprzedzony, że żona ma cesarkę, zatem zgoda na wcześniejsze wyjście z pracy... telefon - skracam godziny pracy- jadę... Ze zdenerwowania popieprzyłem autobusy. Zanim się zorientowałem wysiadam koło kościoła - cytuję z pamięci , bo nieznam Gliwic - Podwyższenia Krzyża Św... Stamtąd lecę pieszo na Porodówkę na Kościuszki....
Jestem...
Ostatni buziak, żona jedzie na cesarkę. Jej siostra - Grażyna jest obok mnie. Coś mi tłumaczy, coś rozmawiamy, ale nie wiem co mówi, pustka w mej głowie. Czekam...
Kilkanaście minut po 13 lekarz wychodzi i mówi - już po... Dziewczynka. Zdrowa 10/10 w skali Agpar... Magdalena Anna - ustaliliśmy wcześniej...
Ciągle nerwy...
Nagle drzwi się otwierają, na łózku wyjeżdża kobieta - podbiegam i krzyczę: gratuluję Kochanie, mamy córeczkę...
wtem!!!
To nie moja żona...
haha...
Po cesarce dzieci wywożą dość szybko, kobiety leżą pod obserwacją. Właśnie wywieźli poprzednio rodzącą pacjentkę - nazwałem ją kochaniem i gratulowałem - no nieźle, hihi...
W końcu wywieźli Madzię... kruszynkę niewiele ponad dwukilogramową...
Boże, ale radość, szczęście...
Zobaczcie:
5 lat później piszę to co czytacie...
Bloga dziewczynki chorej na autyzm...
Bloga dziewczynki niemówiącej...
Bloga ojca, który we łzach nie raz pyta dlaczego Madzia, dlaczego my...Bloga ojca, któremu nagle zawaliły się wszystkie marzenia...
Który nie będzie patrzył jak jego kochana córeczka bawi się jak inne zdrowe dzieci, tylko będzie walczył o jej kontakt ze światem, o jej pierwsze słowo, o jej uśmiech w stronę rodziców...
Bloga ojca, który niemal z dnia na dzień przewartościował cały swój świat...
Jutro Madzia kończy 5 lat... Na bieżąco czytacie jej pamiętnik pisany przez nas jej rodziców. Pamiętnik - blog, który jest raczej pełen wdzięczności i nadziei, niż dziecięcych głupot. Pamiętnik kogoś, kto nigdy nie będzie jak inne dzieci. Kto poznał zupełnie inny świat...
Wiecie ile razy zastanawiałem się jak Madzia wyobraża sobie swoje życie... Gdy po przedszkolu nie ma czasu na zabawę, tylko jedzie do miasta obok, do Gliwic i ćwiczy - na terapii behawioralnej, na wczesnym wspomaganiu rozwoju, na zajęciach w Gliwickim Centrum Adaptacyjno - Rehabilitacyjnym...
5 lat...
Co pisać mam na koniec - zwyczajowe 100 lat i wszystkiego najlepszego.
Niezwyczajowe - mowy, postępów i tego by starczyło finansów na terapię
A nade wszystko Madziu żebyśmy my rodzice dawali radę
Dla Ciebie Kochanie...
Ty nie rozumiesz tych starań naszych, ale my Wiemy ile one dla Ciebie znaczą...
Nie przestaniemy...
A jutro tata wziął urlop i jedziemy do ZOO... Do zwierzątek, które lubisz...
A poniżej informuję, że komentarze są otwarte na Państwa życzenia dla Madzi... Jutro ma 5 urodziny...
sobota, 1 września 2012
Dalsza rehabilitacja ruchowa wymagana
Madzia była dzisiaj u lekarza kwalifikującego do ewentualnej dalszej rehabilitacji ruchowej. Efekt: Madzia nadal, choć już w mniejszym stopniu zachodzi prawą stópką do wewnątrz i Pani doktor zaleciła dalszą rehabilitację w tym zakresie.
***
Zaktualizowałem listę osób, które finansowo wsparły Madzię w miesiącu sierpniu 2012 - Panu Markowi z Gliwic bardzo dziękujemy za okazaną pomoc.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


