Madzia w Gliwickim Centrum Edukacyjno rehabilitacyjnym kontynuuje testy pod kątem zakwalifikowania na SI, czyli integrację sensoryczną. Byłem, przyglądałem się, robiłem zdjęcia - przefajny rodzaj terapii - Madzia myśli, że się bawi a naprawdę jest poddawana testom terapeutycznym:
środa, 24 kwietnia 2013
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Chcielibyśmy pomoć kochanej Madzi
"Chcielibyśmy pomóc kochanej Madzi" - takiego maila dostaliśmy ostatnio. A dalej w treści że nadawca czyta bloga, że chciałby pomóc, tak jak zacytowałem kochanej Madzi... I pyta, czy tylko oczekujemy wpłat na subkonto Fundacji, czy może podalibyśmy nasz prywatny numer konta...
No dobra ktoś nie w temacie... pomyśleliśmy i nic... Bo Fundacja nie podała na subkoncie żadnej wplaty dokonanej ostatnio na rzecz - jak ktoś napisał - kochanej Madzi...
Podpucha pomyślelismy dziś, bo nadal żadnej wpłaty na rzecz "kochanej Madzi"...
Szanowni Państwo czytający tego bloga. Ten blog by nie powstał, tak samo jak nie powstała by idea założenia dla Madzi subkonta w Fundacji gdybysmy mieli środki finansowe na Madzi terapię. Bo my nie zbieramy dla siebie na nasze konto, tylko zbieramy dla Madzi na subkonto Fundacji. Na zrefundowanie kosztów logopedy. Na terapię behawioralną. Na pomoce terapeutyczno - edukacyjne.
Kiedyś napisałem takiego posta.
I podkreślę jeszcze raz: takie maile nie przejdą. Na blogu są dane dot. przekazania 1% podatku, oraz ewentualnych darowizn. Nie ma możliwosci wpłat na rzecz Madzi na nasze osobiste, prywatne konto.
niedziela, 21 kwietnia 2013
Odpust :-)
W naszej parafii Św. Wojciecha dziś odpust. Ze swojej mlodosci pamiętam ulubiony dzień. Ale wtedy to było coś, bo w sklepach takiej ilości zabawek nie było. Ale Madzia i tak była zachwycona. Z radością biegała między straganami, a potem nie posiadała się ze szczęścia z posiadania balonika z ulubioną postacią z kreskówek - Minnie, oraz z pierwszego w życiu pierścionka :-)
niedziela, 14 kwietnia 2013
Na urodzinach u Zuzi
Madzia była dzisiaj na imprezie urodzinowej u swojej koleżanki. Była zachwycona. Urodziny odbyły się na sali zabaw, a Madzia i doskonale odnajdywała się wśród innych dzieci, i bawiła się we wspinanie i zjeżdżanie i ogólnie bardzo miło spędziła czas. I przede wszystkim zapytana kto ma urodziny, odpowiadała Zu-Za :-)
A wracając spacerkiem Madzia zauważyła kilka pierwszych ledwo co wyrosłych nad ziemię mleczów i z radością podbiegła zerwać je dla mamy. Pierwszy tegoroczny bukiecik już jest, zatem wiosna już nie ma wyjścia - musi trwać :-)
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Pierwszy powiew wiosny...
Nareszcie... Dziś pierwszy w miarę ciepły dzień, a biorąc pod uwagę Wielkanocny śnieg, to dziś naprawdę było ciepło. Oczywiście niespodziewany świąteczny śnieg Madzia "tradycyjnie" nie wiem już który raz tej hmm powiedzmy umownie zimy odchorowała.
Zatem przechorowane Święta i okres poświąteczny i dzisiaj dopiero poszła do przedszkola. Na szczęście czuć już w powietrzu zapach wiosny i - mamy nadzieję - że Madzi chroniczne przeziębienia się skończą...
sobota, 30 marca 2013
Zdrowych, spokojnych Świąt...
No wczoraj baliśmy się, że czekają nas kolejne zimowe Święta. Patrzyliśmy ze strachem w okno i na Madzię. W okno, gdyż Wielki Piatek powitał nas opadami śniegu, a na Madzię, gdyż znowu zaczęła kichać i kaszleć. Zimo pa - zawołała Madzia i ta chyba posłuchała, bo dziś jest słonecznie i wiosennie.
A Madzi tradycyjnie podoba się pomaganie przedświateczne - pomagała w porzadkach, teraz robi z Anią sernik, a wcześniej układała wielkanocne potrawy w koszyczku, który dzielnie zaniosła do poświęcenia.
Tak więc skoro sernik zaraz będzie w piekarniku, barszcz biały bulgoce na kuchence, to ja życzę w imieniu całej naszej rodziny Zdrowych, Spokojnych i Pogodnych Świąt Wielkanocnych. I tego, by wiosna w końcu do nas przyszła. Mam wrażenie, że nie tylko my za nią tęsknimy.
Zimo Pa!
środa, 27 marca 2013
Pippo :-)
Madzia z okazji nadchodzących Świąt dostała chomika. Och cóż to była za radość. Zresztą co ja piszę była... radość ciągle jest. Madzia jest przeszczęśliwa. Uwielbia obserwować zabawy chomika, to jak je, pije, czy biega w kołowrotku. A jak trzyma go w dłoniach to się śmieje w głos... Ale nie to jest najwazniejsze dla nas. Przede wszystkim ważne jest to, że Madzia zaczyna mówić do chomika.
Chomik dostał na imię Pippo (chyba z kwadrans wymyślaliśmy z Anią imię dla chomika, takie które Madzia byłaby w stanie wypowiedzieć). Teraz Madzia mówi Hej Pippo, Pa Pippo, a zapytana co akurat chomik robi Madzia pomału mówi: Pippo je, Pippo pije, Pippo myje, Pippo śpi... Aż mamy łzy szczęścia w oczach...
Do tego Madzia jest bardzo opiekuńcza. Delikatnie go głaszcze, wsypuje jedzenie do miseczki, woła nas, gdy Pippo ma mało wody w poidełku. To też cieszy, bo Madzia społecznie się rozwija...
Poniżej kilka zdjęć Madzi i Pippo:
Subskrybuj:
Posty (Atom)